hello
Jak widać wróciłem i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, jak ten blog się rozjechał. Sam też zamierzam cosik napisać o Czechach. tym bardziej, że kończy się tydzień misyjny.
Fajnie, że i Felixik działa. Mam nadzieję, że interek im co najdłużej wytrzyma. Wiecie, czasami tak jest, że im pioruny walą i potem nie mają internetu, więc cierpliwości.
O rekolekcjach, wilkach i zimie w Tatrach nastąpnym razem.
Mykam do szpitala - do chorych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz