Strony
Blog prowadzony przez dwóch franciszkanow: o. Adama pracującego w Niemczech i o. Dariusza pracującego
w Polsce. Znajdują się tu ich przemyślenia na temat wiary i misji.
niedziela, 6 listopada 2011
Koncept
Jezus mowi: Ja jestem! Wydaje sie, ze o tym wiemy, ze to oczywiste, a jedenak dopada nas potworny lek opuszczenia i samotnosci. Dlaczego? Moze dlatego, ze tkwimy w martwym punkcie, uporczywie poszukujac zycia i szczescia. Proszac, aby Bog nam dopomogl. Wydaje sie jaby tego nie robil. No wlasnie. Trzeba zmienic koncepcje na zycie, ruszyc sie z tego martwego punktu. Jak? JEZUS MUSI SIE STAC NASZYM ZYCIEM A NIE TYLKO POMOCA W ZYCIU!
czwartek, 3 listopada 2011
Dziwne
Gdy patrze w przeszlosc, to jestem soba przerazony. Wiele razy przechodzilem ciezkie chwile, proby i zawsze pojawialo sie pytanie: Boze, dlaczego do tego dopusciles? Jednak nigdy nie zapytalem sam siebie: Facet, dlaczego bardziej nie przylgnales do Boga? Mysle, ze w twoim zyciu pojawia sie podobny zgrzyt. Dlaczego w Bogu widzimy srodek do celu a nie CEL sam w sobie? Chcemy za wszelka cene, aby Bog nam pomagal zyc, zamiast by On byl naszym zyciem! Cos tu trzeba zmienic. Od 1932 roku Bog krzyczy do nas zdaniem: JEZU UFAM TOBIE! To nie przypadek. On chce nas ratowac, wyrwac z paszczy Lwa! Zaufac Bogu, to przede wszystkim przylgnac do Niego z calym swoim zyciem, z calyn bagazem pielgrzyma. Uczynic z Boga cel i sens pielgrzymowania! Uwierzyc, ze Bog do mnie mowi, nawet przy porannej kawie! Gdy w to nie uwierze nigdy Go nie uslysze! Jezu ufam Tobie! Ja wiem, ze jestes.
środa, 2 listopada 2011
Los Santos
Wszystkich Swietych! No to w Niebie dzis byla zadyma! Szkoda, ze nas tam jeszcze nie ma!
Z pewnoscia masz swoja definicje na swietosc. Masz? Ja mam :) Nie przekonuja mnie teksty typu: Swiety nie grzeszy. Nie pali, nie pije. Zbiera dobre uczynki. Pobozny, ulozony. Ogolnie Good Man. No, cos w tym jest, nie powiem. Jednak dla mnie podstawa w swietosci jest PRZYLGNIECIE DO BOGA. TROPIENIE JEGO SLADU (CHODZENIE ZA NIM) JAK CIEN. SLUCHANIE GO W NAJDROBNIEJSZYCH SZCZEGOLACH. NIEUSTANNA WALKA AZ "STANIE SIE CZESCIA MNIE". O Boze wlasnie tego pragne!
Z pewnoscia masz swoja definicje na swietosc. Masz? Ja mam :) Nie przekonuja mnie teksty typu: Swiety nie grzeszy. Nie pali, nie pije. Zbiera dobre uczynki. Pobozny, ulozony. Ogolnie Good Man. No, cos w tym jest, nie powiem. Jednak dla mnie podstawa w swietosci jest PRZYLGNIECIE DO BOGA. TROPIENIE JEGO SLADU (CHODZENIE ZA NIM) JAK CIEN. SLUCHANIE GO W NAJDROBNIEJSZYCH SZCZEGOLACH. NIEUSTANNA WALKA AZ "STANIE SIE CZESCIA MNIE". O Boze wlasnie tego pragne!
Subskrybuj:
Posty (Atom)