Dziś dzień wielkiego dziękczynienia Bogu za to, że dał nam Eucharystię i pozostał z nami. Również dzisiaj dziękujemy Panu za dar kapłaństwa. Prosząc Was o modlitwę za nas grzeszników, podajemy text do rozważenia. Pochodzi on z encykliki Ojca Swiętego jana Pawła II o Eucharystii. Zachęcam do przeczytania na spokojnie tych słów - mogą one Wam pomóc przeżywać oraz w pewnym sensie rozumieć Eucharystię - na ile da się to zrozumieć. Sorki za ciszę, ale wiecie - gorący czas teraz. Oto słowa Ojca Swiętego:
Czy Apostołowie, którzy uczestniczyli w Ostatniej Wieczerzy, byli świadomi tego, co oznaczały słowa wypowiedziane wówczas przez Chrystusa? Chyba nie. Stało się to dla nich jasne dopiero po zakończeniu Triduum sacrum, to jest po przeżyciu wydarzeń, jakie miały miejsce od wieczora Wielkiego Czwartku do poranka Wielkiej Niedzieli. W te dni wpisuje się mysterium paschale; wpisuje się w nie także mysterium eucharisticum.
Kościół rodzi się z tajemnicy paschalnej. Właśnie dlatego Eucharystia, która w najwyższym stopniu jest sakramentem tajemnicy paschalnej, stanowi centrum życia eklezjalnego. Dostrzegamy to już w pierwszych relacjach o życiu Kościoła, jakie znajdujemy w Dziejach Apostolskich: «Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach» (2, 42). «Łamanie chleba» oznacza właśnie Eucharystię. Po dwóch tysiącach lat nadal urzeczywistniamy ten pierwotny obraz Kościoła. Gdy to czynimy podczas sprawowania Eucharystii, mamy przed oczyma duszy misterium paschalne: to, co wydarzyło się w wieczór Wielkiego Czwartku, podczas Ostatniej Wieczerzy i po niej. Ustanowienie Eucharystii uprzedzało bowiem w sposób sakramentalny wydarzenia, które wkrótce miały nastąpić, począwszy od konania w Getsemani. Widzimy znów Pana Jezusa, który wychodzi z Wieczernika, schodzi z uczniami w dół, ażeby przekroczyć potok Cedron i wejść do Ogrodu Oliwnego. W Ogrodzie tym do dnia dzisiejszego zachowały się niektóre bardzo stare drzewa oliwne. Może były nawet świadkami tego, co dokonało się w ich cieniu owego wieczoru, gdy Chrystus na modlitwie doświadczał śmiertelnej trwogi, «a Jego pot był jak gęste krople krwi, sączące się na ziemię» (por. Łk 22, 44). Rozpoczynało się przelewanie krwi — tej samej Krwi, którą nieco wcześniej ofiarował Kościołowi jako napój zbawienia w sakramencie Eucharystii; ostatecznie zostanie wylana na Golgocie i stanie się narzędziem naszego Odkupienia: «Chrystus, zjawiwszy się jako arcykapłan dóbr przyszłych, [...] nie przez krew kozłów i cielców, lecz przez własną krew wszedł raz na zawsze do Miejsca Świętego i osiągnął wieczne odkupienie» (Hbr 9, 11-12).
Godzina naszego Odkupienia. Pomimo, że doznaje niezmiernej trwogi, Chrystus nie ucieka przed swoją «godziną»: «I cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Ależ właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę» (J 12, 27). Pragnie, ażeby uczniowie Mu towarzyszyli, a jednak doświadcza samotności i opuszczenia: «Tak, jednej godziny nie mogliście czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie» (Mt 26, 40-41). Tylko Jan pozostanie pod krzyżem, tuż obok Maryi i pobożnych niewiast. Agonia w Ogrójcu była wprowadzeniem do wielkopiątkowej agonii na krzyżu. Godzina święta, godzina odkupienia świata. Kiedy sprawujemy Eucharystię w Jerozolimie, w tym miejscu, gdzie był grób Chrystusa, wracamy jak gdyby w sposób namacalny do tej Jego «godziny» — godziny krzyża i uwielbienia. Do tego miejsca i do tej godziny przenosi się duchowo każdy kapłan, który celebruje Mszę św., razem ze wspólnotą chrześcijan, która w niej uczestniczy.
Ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał. Tym słowom wyznania wiary wtórują słowa adoracji i proklamacji: Ecce lignum crucis, in quo salus mundi pependit. Venite adoremus. Takie zaproszenie Kościół kieruje do wszystkich w godzinach popołudniowych Wielkiego Piątku. Podejmie znowu swój śpiew podczas Wigilii Paschalnej, oznajmiając: Surrexit Dominus de sepulcro qui pro nobis pependit in ligno. Alleluja.
«Mysterium fidei! — Tajemnica wiary!». Kiedy kapłan wypowiada lub śpiewa te słowa, obecni odpowiadają: «Głosimy śmierć Twoją, Panie Jezu, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie i oczekujemy Twego przyjścia w chwale».
W tych lub podobnych słowach Kościół, wskazując na Chrystusa w tajemnicy Jego męki, objawia także swoją własną tajemnicę: Ecclesia de Eucharistia. Jeśli w dniu Pięćdziesiątnicy przez dar Ducha Świętego Kościół rodzi się i wychodzi na drogi świata, to momentem decydującym dla jego tworzenia się jest z pewnością ustanowienie Eucharystii w Wieczerniku. Fundamentem i źródłem Kościoła jest całe Triduum paschale, ale niejako zawiera się ono, jest uprzedzone i «skoncentrowane» na zawsze w darze Eucharystii. W tym darze Jezus Chrystus przekazał Kościołowi nieustanne uobecnianie tajemnicy paschalnej. W nim ustanowił tajemniczą «równoczesność» między tamtym Triduum i wszystkimi mijającymi wiekami.
Myśl ta rodzi w nas uczucia wielkiego i wdzięcznego zdumienia. Wydarzenie paschalne i Eucharystia, która je uobecnia przez wieki, mają niezmierzoną «pojemność». Obejmują niejako całą historię, ku której skierowana jest łaska Odkupienia. To zdumienie winno zawsze odżywać w Kościele zgromadzonym na sprawowaniu Eucharystii. W sposób szczególny jednak winno towarzyszyć szafarzowi Eucharystii. To on, dzięki władzy udzielonej mu w sakramencie Święceń, dokonuje przeistoczenia. To on wypowiada z mocą Chrystusowe słowa z Wieczernika: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane... To jest Krew moja, która za was będzie wylana...». Kapłan wypowiada te słowa, a raczej użycza swoich ust i swojego głosu Temu, który wypowiedział je w Wieczerniku i który chce, ażeby były wypowiadane z pokolenia na pokolenie przez wszystkich, którzy w Kościele uczestniczą w sposób służebny w Jego kapłaństwie.
Jan Paweł II: Ecclesia de eucharystia, (Wprowadzenie).
Strony
Blog prowadzony przez dwóch franciszkanow: o. Adama pracującego w Niemczech i o. Dariusza pracującego
w Polsce. Znajdują się tu ich przemyślenia na temat wiary i misji.
czwartek, 1 kwietnia 2010
poniedziałek, 22 marca 2010
Znana aktorka propoguje czystość seksualną
Znana aktorka propoguje czystość seksualną
Gwiazda meksykańskich seriali Karyme Lozano
Wstrzemięźliwość seksualna jest czymś przepięknym, o czym nie wiedziałam wcześniej – powiedziała Karyme Lozano, aktorka, meksykańska, znana w swoim kraju z seriali telewizyjnych. W wywiadzie dla portorykańskiego dziennika „Nuevo Día” przyznała, że dawniej wyśmiewała i żartowała sobie z czystości, teraz jednak Bóg dokonał cudów w jej życiu.
Aktorka od pewnego czasu za przykładem swego kolegi i przyjaciela – Eduardo Verásteguiego, znanego w całej Ameryce Łacińskiej obrońcy życia i przeciwnika aborcji, działa wraz w organizacji katolickiej „Manto de Guadalupe” (Płaszcz z Guadalupe). „Bóg istnieje i codziennie dokonuje cudów, tylko my często nie chcemy tego dostrzec” – powiedziała Lozano.
Wyraziła też podziw dla Eduardo, który już od sześciu lat żyje w czystości. „Gdy go zobaczyłam i poczułam ten spokój, jaki promieniował od niego, z jego wnętrza, zapytałam samą siebie: co to jest? Skąd on to ma? Zapragnęłam też to mieć” – wspominała w rozmowie z gazetą spotkanie z kolegą z branży.
Przyznała, że odkryła wielkie piękno wstrzemięźliwości seksualnej, którego nie znała wcześniej. „Zdałam sobie sprawę, że nie jest to dla mnie żaden dramat” – podkreśliła. Zaznaczyła, że chciałaby spotkać swego „idealnego mężczyznę, który byłby mężczyzną mego życia, za którego bym wyszła i z którym byłabym do końca życia”.
Lozano oświadczyła, że występuje przeciw aborcji i że jest zdecydowana pomagać kobietom ciężarnym, aby przyjęły poczęte życie.
Aktorka wraz z E. Verásteguim wzięła udział w wielkim spotkaniu młodzieżowym w Gwatemali, podczas którego 7 tys. osób w wieku od 12. do 25. roku życia ślubowało żyć w czystości. K. Lozano podzieliła się tam swym doświadczeniem nawrócenia i podkreśliła, że jest zdecydowana żyć po chrześcijańsku, zgodnie z nauczaniem Kościoła.
Karyme Lucia Virginia Lozano Carreno urodziła się 3 grudnia 1978 w Mieście Meksyk. W 1994 wystąpiła po raz pierwszy w telewizyjnej telenoweli (Volver a empezar [Znów zacząć]) i od tamtego czasu zagrała w co najmniej 11 serialach. W 2002 wystąpiła w pierwszym filmie, nakręconym w Hollywood, a w dwa lata później w głośnym filmie „Desnudos” (Nadzy), w którym zagrała kilka scen „rozbieranych”. Powiedziała później w jednym z wywiadów, że wcale jej to nie przeszkadza, „jeśli scenariusz jest tego wart”. W 1999 wyszła za aktora Aitora Iturrioza, z którym rozwiodła się już po 3 latach i z którym ma córkę Angelę. Obecnie, po swym nawróceniu, zapowiedziała, że zmieni, przynajmniej częściowo, tematykę filmów, w których będzie grała.
Za: e.kai.pl
Gwiazda meksykańskich seriali Karyme Lozano
Wstrzemięźliwość seksualna jest czymś przepięknym, o czym nie wiedziałam wcześniej – powiedziała Karyme Lozano, aktorka, meksykańska, znana w swoim kraju z seriali telewizyjnych. W wywiadzie dla portorykańskiego dziennika „Nuevo Día” przyznała, że dawniej wyśmiewała i żartowała sobie z czystości, teraz jednak Bóg dokonał cudów w jej życiu.
Aktorka od pewnego czasu za przykładem swego kolegi i przyjaciela – Eduardo Verásteguiego, znanego w całej Ameryce Łacińskiej obrońcy życia i przeciwnika aborcji, działa wraz w organizacji katolickiej „Manto de Guadalupe” (Płaszcz z Guadalupe). „Bóg istnieje i codziennie dokonuje cudów, tylko my często nie chcemy tego dostrzec” – powiedziała Lozano.
Wyraziła też podziw dla Eduardo, który już od sześciu lat żyje w czystości. „Gdy go zobaczyłam i poczułam ten spokój, jaki promieniował od niego, z jego wnętrza, zapytałam samą siebie: co to jest? Skąd on to ma? Zapragnęłam też to mieć” – wspominała w rozmowie z gazetą spotkanie z kolegą z branży.
Przyznała, że odkryła wielkie piękno wstrzemięźliwości seksualnej, którego nie znała wcześniej. „Zdałam sobie sprawę, że nie jest to dla mnie żaden dramat” – podkreśliła. Zaznaczyła, że chciałaby spotkać swego „idealnego mężczyznę, który byłby mężczyzną mego życia, za którego bym wyszła i z którym byłabym do końca życia”.
Lozano oświadczyła, że występuje przeciw aborcji i że jest zdecydowana pomagać kobietom ciężarnym, aby przyjęły poczęte życie.
Aktorka wraz z E. Verásteguim wzięła udział w wielkim spotkaniu młodzieżowym w Gwatemali, podczas którego 7 tys. osób w wieku od 12. do 25. roku życia ślubowało żyć w czystości. K. Lozano podzieliła się tam swym doświadczeniem nawrócenia i podkreśliła, że jest zdecydowana żyć po chrześcijańsku, zgodnie z nauczaniem Kościoła.
Karyme Lucia Virginia Lozano Carreno urodziła się 3 grudnia 1978 w Mieście Meksyk. W 1994 wystąpiła po raz pierwszy w telewizyjnej telenoweli (Volver a empezar [Znów zacząć]) i od tamtego czasu zagrała w co najmniej 11 serialach. W 2002 wystąpiła w pierwszym filmie, nakręconym w Hollywood, a w dwa lata później w głośnym filmie „Desnudos” (Nadzy), w którym zagrała kilka scen „rozbieranych”. Powiedziała później w jednym z wywiadów, że wcale jej to nie przeszkadza, „jeśli scenariusz jest tego wart”. W 1999 wyszła za aktora Aitora Iturrioza, z którym rozwiodła się już po 3 latach i z którym ma córkę Angelę. Obecnie, po swym nawróceniu, zapowiedziała, że zmieni, przynajmniej częściowo, tematykę filmów, w których będzie grała.
Za: e.kai.pl
środa, 17 marca 2010
Uratuj Świętego!
Nowenna za dzieci, których życie w łonie matki jest zagrożone, rusza 17 marca. Szczegóły na stronie www.uratujswietego.pl
W Europie w 2008 r. dorośli zabili 2,9 mln dzieci przed narodzeniem. Na świecie nie pozwolono urodzić się kilkudziesięciu milionom poczętych dzieci. Internauci, którzy na to się nie zgadzają, postanowili odprawić nowennę w intencji zagrożonych aborcją dzieci.
Zaczynają w środę 17 marca i będą modlić się do 25 marca, obchodzonego w Kościele jako Dzień Świętości Życia. - Nie jesteśmy profesjonalistami. Sami się dziwimy, patrząc, jak ta akcja się rozwija - mówi ks. Tomasz Trzaska, szef Społecznościowego Portalu Młodych www.pokoleniejp2.pl i wikariusz w parafii Nawiedzenia NMP w Ostrołęce. Internetowy portal tworzy wraz z kilkoma ludźmi świeckimi i duchownymi. To już druga taka nowenna. Poprzednią przeprowadzili w Wielkim Poście zeszłego roku. - Liczyliśmy na małą akcję, a w zeszłym roku włączyło się w nią formalnie sześćset osób, plus kolejne dziesiątki i setki ludzi z zakonów i seminariów duchownych - mówi ks. Tomasz. O zabijanych w gabinetach lekarskich małych ludziach organizatorzy nowenny napisali na swojej stronie internetowej: "Ktoś jedną decyzją pozbawia te dzieci radości przeżywania wspaniałego dzieciństwa, pierwszej miłości, wspólnych spacerów i rozmów... Nie pozbawił ich tylko jednego. Świętości ich życia i Miłości Pana Boga. Uratuj Świętego!".
Net i koronka
Jak wziąć udział w akcji? Wchodzić od 17 marca codziennie na stronę internetową www.uratujswietego.pl. Będzie tam na ciebie czekało krótkie rozważanie w formie wideokomentarza. Raz jego autorem będzie biskup łomżyński Stanisław Stefanek, innego dnia ks. Artur Godnarski z Przystanku Jezus czy dr Tadeusz Wasilewski, który z powodów etycznych zrezygnował z wieloletniej pracy przy zapłodnieniu in vitro i zajął się leczeniem niepłodności przez naprotechnologię, całkowicie zgodną z nauką Kościoła. Będą mówić nie tylko o wartości życia, ale i o miłości Boga do nas. Taka zresztą jest myśl przewodnia wszystkich rozważań: "Bądźmy świadkami miłości". - Pod wideokomentarzem będzie jeden akapit modlitwy, przygotowany specjalnie na każdy dzień. Proponujemy, żeby po jej odmówieniu pomodlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia w intencji nienarodzonych dzieci, których życie jest zagrożone. Można to zrobić od razu albo w ciągu dnia - mówi ks. Tomasz Trzaska.
Zrób, co możesz
Akcja jest związana z ideą Duchowej Adopcji Życia Poczętego. Ludzie, którzy decydują się na taką adopcję, każdego dnia przez dziewięć miesięcy modlą się w intencji jednego dziecka, które jest zagrożone zabiciem w łonie matki. Nowenna "Uratuj Świętego" jest o wiele łatwiejsza, bo trwa tylko przez dziewięć dni. Jeśli ktoś po jej zakończeniu czułby się na siłach, żeby modlić się dalej, zostanie poinformowany, jak włączyć się w duchową adopcję. Na całym świecie zagrożonych zabójstwem jest bowiem kilkadziesiąt milionów poczętych dzieci. W samych Chinach co roku morduje się 13 mln nienarodzonych ludzi, jednak trzeba do tej liczby doliczyć aborcje niezarejestrowane. W Rosji aż 64 proc. poczętych dzieci jest zabijanych. Jak informuje posłanka do Dumy Tatiana Jakowlewa, statystyczna Rosjanka zabija w ciągu życia średnio dwoje swoich dzieci.
Według zeszłorocznych badań hiszpańskiego Instytutu Polityki Rodzinnej, w Unii Europejskiej dochodzi rocznie do 1,2 mln "przerwań ciąży", co oznacza, że do zabójstwa dziecka dochodzi co 27 sekund. W Polsce aborcja nie jest tak masowa, jednak w niektórych sytuacjach prawo też na nią pozwala. Dzieje się tak mimo rozwoju ultrasonografii, dzięki której każdy może dzisiaj zobaczyć, jak wygląda mały człowiek w łonie matki już od pierwszych miesięcy życia. - Skoro nie możemy krzyczeć na cały świat, że aborcja jest złem, zróbmy to, co może zrobić każdy z nas: módlmy się. Zwłaszcza że mamy za sobą Najwyższego - mówi ks. Trzaska. - Chcemy się modlić w intencji tych dzieci i ich rodziców, którzy nie radzą sobie w życiu. To może zrobić każdy, nie trzeba być jakimś prezesem, żeby zaangażować się w nowennę - dodaje.
Przemysław Kucharczak
W Europie w 2008 r. dorośli zabili 2,9 mln dzieci przed narodzeniem. Na świecie nie pozwolono urodzić się kilkudziesięciu milionom poczętych dzieci. Internauci, którzy na to się nie zgadzają, postanowili odprawić nowennę w intencji zagrożonych aborcją dzieci.
Zaczynają w środę 17 marca i będą modlić się do 25 marca, obchodzonego w Kościele jako Dzień Świętości Życia. - Nie jesteśmy profesjonalistami. Sami się dziwimy, patrząc, jak ta akcja się rozwija - mówi ks. Tomasz Trzaska, szef Społecznościowego Portalu Młodych www.pokoleniejp2.pl i wikariusz w parafii Nawiedzenia NMP w Ostrołęce. Internetowy portal tworzy wraz z kilkoma ludźmi świeckimi i duchownymi. To już druga taka nowenna. Poprzednią przeprowadzili w Wielkim Poście zeszłego roku. - Liczyliśmy na małą akcję, a w zeszłym roku włączyło się w nią formalnie sześćset osób, plus kolejne dziesiątki i setki ludzi z zakonów i seminariów duchownych - mówi ks. Tomasz. O zabijanych w gabinetach lekarskich małych ludziach organizatorzy nowenny napisali na swojej stronie internetowej: "Ktoś jedną decyzją pozbawia te dzieci radości przeżywania wspaniałego dzieciństwa, pierwszej miłości, wspólnych spacerów i rozmów... Nie pozbawił ich tylko jednego. Świętości ich życia i Miłości Pana Boga. Uratuj Świętego!".
Net i koronka
Jak wziąć udział w akcji? Wchodzić od 17 marca codziennie na stronę internetową www.uratujswietego.pl. Będzie tam na ciebie czekało krótkie rozważanie w formie wideokomentarza. Raz jego autorem będzie biskup łomżyński Stanisław Stefanek, innego dnia ks. Artur Godnarski z Przystanku Jezus czy dr Tadeusz Wasilewski, który z powodów etycznych zrezygnował z wieloletniej pracy przy zapłodnieniu in vitro i zajął się leczeniem niepłodności przez naprotechnologię, całkowicie zgodną z nauką Kościoła. Będą mówić nie tylko o wartości życia, ale i o miłości Boga do nas. Taka zresztą jest myśl przewodnia wszystkich rozważań: "Bądźmy świadkami miłości". - Pod wideokomentarzem będzie jeden akapit modlitwy, przygotowany specjalnie na każdy dzień. Proponujemy, żeby po jej odmówieniu pomodlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia w intencji nienarodzonych dzieci, których życie jest zagrożone. Można to zrobić od razu albo w ciągu dnia - mówi ks. Tomasz Trzaska.
Zrób, co możesz
Akcja jest związana z ideą Duchowej Adopcji Życia Poczętego. Ludzie, którzy decydują się na taką adopcję, każdego dnia przez dziewięć miesięcy modlą się w intencji jednego dziecka, które jest zagrożone zabiciem w łonie matki. Nowenna "Uratuj Świętego" jest o wiele łatwiejsza, bo trwa tylko przez dziewięć dni. Jeśli ktoś po jej zakończeniu czułby się na siłach, żeby modlić się dalej, zostanie poinformowany, jak włączyć się w duchową adopcję. Na całym świecie zagrożonych zabójstwem jest bowiem kilkadziesiąt milionów poczętych dzieci. W samych Chinach co roku morduje się 13 mln nienarodzonych ludzi, jednak trzeba do tej liczby doliczyć aborcje niezarejestrowane. W Rosji aż 64 proc. poczętych dzieci jest zabijanych. Jak informuje posłanka do Dumy Tatiana Jakowlewa, statystyczna Rosjanka zabija w ciągu życia średnio dwoje swoich dzieci.
Według zeszłorocznych badań hiszpańskiego Instytutu Polityki Rodzinnej, w Unii Europejskiej dochodzi rocznie do 1,2 mln "przerwań ciąży", co oznacza, że do zabójstwa dziecka dochodzi co 27 sekund. W Polsce aborcja nie jest tak masowa, jednak w niektórych sytuacjach prawo też na nią pozwala. Dzieje się tak mimo rozwoju ultrasonografii, dzięki której każdy może dzisiaj zobaczyć, jak wygląda mały człowiek w łonie matki już od pierwszych miesięcy życia. - Skoro nie możemy krzyczeć na cały świat, że aborcja jest złem, zróbmy to, co może zrobić każdy z nas: módlmy się. Zwłaszcza że mamy za sobą Najwyższego - mówi ks. Trzaska. - Chcemy się modlić w intencji tych dzieci i ich rodziców, którzy nie radzą sobie w życiu. To może zrobić każdy, nie trzeba być jakimś prezesem, żeby zaangażować się w nowennę - dodaje.
Przemysław Kucharczak
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)