Blog prowadzony przez dwóch franciszkanow: o. Adama pracującego w Niemczech i o. Dariusza pracującego
w Polsce. Znajdują się tu ich przemyślenia na temat wiary i misji.

Strona domowa http://ad.minorite.cz/

wtorek, 18 listopada 2008

Kururu czyli uwaga na ropuchy :)

Ponieważ nasz misjonarz wsiąkł po wizycie Prowincjała (pewnie wkrótce się pojawi), wiec pod jego nieobecność może może cos o krokodylaach. Kiedy na wakacjach ostatnio rozmawiałem z Darkiem, mówił, że kiedyś jadło mieso z krokodyla. No więc o krokodylach:

Jadowite ropuchy zagrażają krokodylom w Australii - poinformowali eksperci.

Ropucha aga (Bufo Marinus), nazywana też kururu i żabą talerzową, została sprowadzona w 1935 roku do Australii jako broń biologiczna przeciwko szkodnikom upraw trzciny cukrowej. Szybko okazało się jednak, że choć agi są największymi z ropuch, nie dosięgają do górnych części trzciny. Dlatego opuściły suche i niegościnne plantacje, same stając się plagą.

Gatunek ten ma na wyjątkowo duże zauszne gruczoły jadowe; cała skóra tego płaza z Ameryki Środkowej i Południowej pokryta jest licznie mniejszymi gruczołami jadowymi, sucha i szorstka.

"Kururu jest odpowiedzialna za wyginięcie ponad połowy krokodyli w niektórych rzekach Terytoriów Północnych Australii. Niedawne badania w rzece Wiktorii ujawniły, że w ciągu roku 77% krokodyli zginęło w wyniku zetknięcia się z jadowitymi ropuchami - powiedział prof. Keith Christian z uniwersytetu Charlesa Darwina.

Tempo, w jakim krokodyle giną, jest niepokojące - uważają naukowcy. Agi opanowały już ponad milion kilometrów kwadratowych. Zabijają węże, jaszczurki i drapieżne ssaki, zaczęły wypierać rodzime żaby, zjadają też pszczoły.W zeszłym roku inicjatywa władz, by za zwalczanie ropuch wzięli się golfiści, spotkała się oburzenie stowarzyszeń obrońców przyrody, domagających się bezbolesnego uśmiercania zwierząt.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

No tak! Krokodyle giną, a o.Darek je zjada... :D
Żarcik...
Pozdro dla Misjonarza!

fr. Adam Wolny pisze...

he he moze ma jakąś umowę z ropuchami :)

Ewa pisze...

zastanawiam sie jak niby mieliby tu pomóc golfiarze? ;) że co, że kijem... :D