Blog prowadzony przez dwóch franciszkanow: o. Adama pracującego w Niemczech i o. Dariusza pracującego
w Polsce. Znajdują się tu ich przemyślenia na temat wiary i misji.

Strona domowa http://ad.minorite.cz/

wtorek, 26 lutego 2008

Kto wie? Może? NAPEWNO !!!

Nie tak dawno postanowiłem sięgnać do tekstów, które, niczym dobry przewodnik, towarzyszą nam i prowadzą nas przez okres Wielkiego Postu. Sięgnąłem do słowa ze Środy Popielcowej, z Ksiegi Joela. Zacząłęm, się zastanawiać nad jednym tekstem: „Kto wie? Może znów pożałuje i pozostawi po sobie błogosławieństwo [plonów] na ofiarę z pokarmów i ofiarę płynną dla Pana Boga waszego”(Jl 2, 14). Zastanawiałem się nad tym: „kto wie ?” Dlaczego nie ma tam słowa: „napewno !!!”. Zacząłem szukać te miejsca w Biblii, gdzie jest to: „kto wie...?” Znalazło się parę miejsc.... W Księdze Jonasza czytamy słowa Króla, który po nawoływaniu proroka wydał dekret wzywający wszystkich do nawrócenia i pokuty. Właśnie w tym dekrecie znalazły się słowa: "Kto wie, może się odwróci i ulituje Bóg, odstąpi od zapalczywości swego gniewu, a nie zginiemy?" (Jn 3, 9). Podobnie w Księdze Tobiasza, czytamy: „Kto wie, może znajdzie w was upodobanie i miłosierdzie wam okaże?” (Tb 13, 2-10a). We wszystkich tych tekstach jest mowa o nawróceniu i we wszystkich tych tekstach jest „kto wie?”

Dlaczego jest tam napisane: „Kto wie?”. Dlaczego nie ma tam: „Napewno Pan się ulituje !”, tym bardziej, że zdanie wcześniej (w tekscie z Księgi Joela) czytamy, że Pan jest miłosierny ! „On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli (Jl 2, 13). A w Księdze Tobiasza, w tym samym fragmencie z „kto wie”, czytamy: „A Kiedy nawrócicie się do Niego całym swym sercem i duszą, aby przed Nim postępować w prawdzie, wtedy i On do was się zwróci i już nigdy nie zakryje przed wami swijego oblicza ” (Tb 13, 2-10a). Wiele jest tekstów, w których Pan nas zapewnia, że możemy być pewni Jego miłosierdzia. Wielu już się o tym przekonało, tysiące ludzi. Miłosierdzie, łaska, miłość Boga jest bezwarunkowa, nie zakłada żadnego warunku, nie można jej kupić i na nią zasłużyć !

Czytamy jednak w Piśmie: „Lecz Pan czeka, by okazać wam łaskę.” Na co czeka? Czeka na najmniejszy nawet gest z Twej strony. Czeka na Twoje przyjście. On już przybliżył się do Ciebie w sposób maksymalny. Bliżej podejść się już nie da. On już uczynił wszystko, by dosięgnąć Cię swoją miłością, juz zrobił wszystko, by Cię znaleźć - On już Cię znalazł, już stoi przed Tobą i chce Cię wziąć na ręce – czeka tylko na Twoją zgodę. Czeka na to, że zapragniesz… Tylko na to czeka… To już jest jedno – w jaki spodob wyrazisz to pragnienie powrotu, pragnienie spotkania z Nim, czy płaczem, czy jękiem. Ważne, abyś dał jakiś znak, potwierdzenie, że chcesz…
Chodzi tu o znak nawrócenia, dodajmy więcej: o znak autentycznego nawrócenia – to znaczy nawróćenia całym swym sercem. To wyjaśnia dlaczego jest tam to „kto wie?“… Wiele razy ludzie już próbowali nabrać Pana, zrobić w bambuko, jak to mówimy. Nieraz przynosili mu kulawe zwierzęta, chore… na ofiarę. Mysleli, że Bóg się nie kapnie, nie zorientuje… A Bóg im któregoś dnia powiedział: „Co wy myślicie, ze ja nie widzę? Że jestem ślepy?“ Albo inni mysleli, że złożą ofiarę i będzie spox – dalej będą mogli czynić zło, to usłyszeli: „Już dość mam waszych ofiar, tłuszczu z baranów, nienawidzę waszych świąt !“

Nie próbuj Boga nabrać. Jego miłosierdzia się nie kupuje – ale dostaje. Twoje ofiary, wyrzeczenia nie są zapłatą za miłosierdzie, ale mają być znakiem, czyli potwierdzeniem tego, ze chcesz je otrzymać, że chesz, by On wziął Cię na ręce, a przede wszystkim mają być znakiem tego, że rzeczywiście chcesz zmnienić swe życie i zobowiązujesz się podjąć stanowczą walkę z grzechem.

"A kiedy nawrócicie się do Niego całytm swym sercem i duszą, aby przed Nim postepować w prawdzie, wtedy i On zwróci się do Was i już nigdy nie zaktryje przed wami swojego oblicza" Tb 13

4 komentarze:

fr. Adam Wolny pisze...

Bardzo Was wszystkich przepraszamy, że te teksty nie pojawiają się każdego dnia - staramy się, ale nie zawsze wychodzi. Ten tydzień był szalony, teraz powinno być spokojniej.
Polecamy sie Waszej modlitwie i o Was pamiętamy !

Maciek pisze...

Dzisiaj na kazaniu kapłan powiedział, że w dzisiejszych czytaniach Bóg niejako "żali" się Izajaszowi, że On, ze Swojej Boskiej strony, zrobił wszystko co mógł... a mimo to wciąż niektórzy ludzie stoją plecami do Niego i Jego słów.
Ponadto mówił też, że prawdziwy żal za grzechy, polega na tym, że człowiek dostrzega tą "samotność" Boga, i pragnie uczynić wszystko, aby jej zaradzić.

Anonimowy pisze...

Zdaje mi się, że czym więcej czytam, tym mam większy chaos we wszystkim. Nie orientuję sie już w tym, co Bóg po mnie chce... Ani nie umiem wiarę zabudować do normalnego codziennego życia... Jestem z tego co raz więcej zmartwiony... Przepraszam za te słowa, ale tak naprawde jest.

fr. Adam Wolny pisze...

Chaos sie nie zmniejszy, przez czytanie. Trzeba nasłuchiwać w ciszy na modlitwie. Choć też prawda, że Pan mówi do nas i przez drugich. Nie mniej modlitwy nic nie zastąpi, nawet czytanie naszego blooga. Jedna rzecz jest pewna, czego Bóg od Ciebie chce - byś kochał.